slider odkryj i przezyj

Odkryj i Przeżyj

  • Witajcie na Dzikich Mazurach!

  • Na skraju Puszczy Boreckiej, w królestwie żubrów...

  • W Folwarku powrócicie do lat dzieciństwa...

  • Zapomnicie o troskach, odpoczniecie naturalnie...

  • Odnajdziecie zagubiony w codzienności romantyzm...

  • Rozsmakujecie się w tradycyjnych recepturach...

  • Pokrzepicie ciało i ducha...

    • 1

    • 2

    • 3

    • 4

    • 5

    • 6

    • 7

Dziś uchylamy rąbka tajemnicy, dzieląc się z Wami krótką historią „Jak to się robi w Łękuku”.

Od kilku miesięcy Folwark nabiera kształtu, przyjmuje w swoje progi nowych pracowników, wdraża i udoskonala wiele systemów i standardów. Wszystko po to aby nasi Goście mogli wypocząć, ciekawie spędzić czas wolny i odwiedzić nas ponownie.

Nasz zdolny „nowy narybek” musi przejść długą, mozolną, ale i nietuzinkową szkołę do momentu, gdy po raz pierwszy przywita Państwa w recepcyjnym holu. Aby wiedzieć, co oferujemy, jak jest to wartościowe i że nie podajemy „kota w worku” zabraliśmy młodzież na wyprawę śladami turystów:)

Zgodnie z łękucką filozofią gościnności, aktywnym stylem życia i ucieczką od tzw. mainstreamu, eksplorowaliśmy Puszczę Borecką, gdzie prowadzimy wiele questów terenowych naszego autorstwa, np nad jeziorem Dubinek. Po leśnych ostępach biegamy również z Państwem, kreśląc trasy Aktywnych Poranków w Łękuku. Po drodze można odwiedzić żubry i zaczaić się z naszym zaprzyjaźnionym ornitologiem na rzadkie okazy ptactwa zmierzchowego.

Wyjeżdżając z lasu, „zahaczyliśmy” o trudną historię tych terenów. Relikty walki Żołnierzy Wyklętych bujnie wyrastają w pobliskich miejscowościach, m.in. w ciekawie położonym Orłowie, przez które jeszcze do lat ’80-tych biegło torowisko kolei, mogącej zabrać nas do wschodnich sąsiadów. To „Szlak połamanych semaforów”.

Wpadliśmy też z wizytą do Tadzia. Mazurskie Gospodarstwo Eko-Raj słynie ze znakomitych, naturalnych serów i mini zoo.

W przypływie energii postanowiliśmy podbiec na przełaj po kwiecistych łąkach do Wiatraka Artystycznego w Grądzkich i stadniny Kabardynka.

Wyprawa nie obyła się bez przygód. W dobrych humorach, nikt nie spojrzał na wskaźnik paliwa… Utknęliśmy wśród pól, ale jak przystało na zgraną drużynę: stwierdziliśmy, że przepchamy busa te 500 metrów:)

awyprawy-mazurywiatrak-gradzkie-lekukkonie-mazuryu-Tadzianatura-mazury-bus